Jak podsumować to pół roku?

O założeniu bloga zaczęłam myśleć już parę miesięcy przed tym jak powstał. Bardzo dobrze pamiętam jak zaczęłam rozmowę o tym z moim partnerem. Mimo mojego zaufania do niego, był to dla mnie ogromny stres. Być może dlatego, że zaobserwowałam u ludzi tendencję do ubóstwiania twórców, którzy osiągnęli sukces i unicestwiania, może to za mocne słowo, ale niedoceniania i wyśmiewania tych lokalnych, początkujących. Oczywiście mój chłopak od sekundy, w której powiedziałam mu o moim pomyśle wspierał mnie całym sobą, za co niezmiernie mu dziękuję. Zaczął czytać o technicznych aspektach blogowania. To on jako prezent urodzinowy utworzył mój własny kącik do pisania. Wciąż daje mi wiele rad i pomaga. Czego nauczyłam się przez te sześć miesięcy?

To o wiele bardziej czasochłonne, niż myślałam.

Absolutnie nie narzekam, jednak nie jestem w stanie publikować nowych materiałów tak często, jak zakładałam na początku. Mimo to zawsze, kiedy mam ochotę, to staram się wygospodarować na to czas. A z tą ochotą niestety też było różnie, ale powód tego jest dość prywatną sprawą. Było, minęło… Zdarzało się stracić motywację, ale wróciła. Aktualnie nie wyobrażam sobie dnia bez sprawdzenia swoich statystyk, blogów kobiet, które komentują moje posty, czy samych komentarzy. To daje mi wielkiego kopa, nawet jeśli widzę niewielkie liczby. Z tego miejsca bardzo dziękuję wszystkim, którzy odwiedzają mój blog. Ślę do Was całusy! Z tego miejsca szczególnie ciepło pozdrawiam Agnieszkę Wieczorek z bloga domnaobcasach, która jest autorką pierwszego komentarza na moim blogu.

Wiem, że przede mną jeszcze wiele wyzwań i nauki, dlatego nie zamykam tego tematu i myślę, że będę do niego wracać co jakiś czas. Jeszcze raz całuję, miłego wieczoru! 🙂

 

15 komentarzy

  1. Życzę powodzenia i dalszych sukcesów. Wiesz, statystyki nie uciekną, nie musisz sprawdzać ich codziennie…za to pisanie z weną to najlepsza rzecz jaką możesz zrobić:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

  2. Najlepiej to mieć właśnie takie wsparcie na sto procent! Dostałaś świetny prezent w postaci strony ☺

    Blogowanie jest czasochłonne, ale jakie przyjemne 🙂 Sama mam problemy z byciem tu i teraz i często znikam, ale powracam jeszcze z większą energią:)

    Samych sukcesów życzę ♥

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *